[kampania DH odc.24] Reset

Otwarta śluza okrętu ziała pustką, której nikt z ocalałych nie ośmielił się wypełnić, toteż nikt nie zdecydował się na krok naprzód. Niewygodną ciszę, najeżoną znakami zapytania, przerwał Parteos, zjawiając się niebawem z bronią pod pachą. Padły pierwsze pytania. Zdecydowanie nie był to czas na rozmowę. Innego jednak mogło nie być…

Sabant dowiedział się pokrótce o wydarzeniach, o tytanie (bez jego lokalizacji) i o tym, że został psionikiem. Pytał po co ryzykowali tak wiele, by go uratować. Akurat jego, zamiast wziąć i zatrudnić nowego lekarza. Tak. Koniec końców, biorąc całą jego maszynową inteligencję, jako człowiek Sabant był po prostu durny. Wypytywał trochę o Octaviusa, dzięki nawigacji którego przenieśli się w czasie, oraz borykali się z demonami na pokładzie.

Z jakiegoś powodu załoga uparła się, aby zdjąć mu maskę. Okazało się, że Parteos, Garak i Bianka upatrywali w niej przyczyny nagłej odmiany Sabanta i jego śmierci. Nie wiem czemu. Słabo może znałam Sabanta, ale nie zauważyłam by przez maskę się zmienił. Była owszem niebezpieczna, ale to odrębna sprawa. I wcale nie z jej powodu postanowiłam go zabić. W każdym razie Sabant poczuł się przekonany i spokojnie zgodził się zdjąć maskę, co zresztą zaraz operacyjnie uczynił, biorąc Garaka i Flavię jako asystę w ambulatorium. Teraz miałam dwie podejrzane maski do pilnowania. Pięknie.  

Odnaleziona w międzyczasie przez Parteosa Bianka potrzebowała rozmowy z hierofantą. Parteos przypomniał jej, że uważa Garaka za herosa Imperatora, który wyrwał go z heretyckiego świata i postawił na drodze służby. Ten sam Garak, nie mając pojęcia o pilotażu statków powietrznych, mistrzowskimi manewrami ocalił prom akolitów, który wytrwale ostrzeliwała Bianka. Przypadek? Nie sądzę! Parteos przypomniał też o zabitych razem astartes, którzy obciążali sumienie chyba wszystkich poza siostrą, uważającą ich za heretyków. W ich gronie nikt nie był czysty. Bianka wyraziła pewność, że załoga nie będzie w stanie jej zaufać. Nie widziała sensu w misji, ale została przekonana do współpracy. Przystała na nią z kwaśną miną, przyznając się że nie porwie się na ich życia tylko dlatego, że nie liczy na zabicie wszystkich na raz, a pojedynczo się boi. Chciała poznać plan na uniknięcie spotkania z ich wystąpieniami z przeszłości. Takie spotkanie już miało miejsce, a rzeczywistość podzieliła się na równoległe, ale mimo to siostra była pewna, że kolejne spotkania będą niebezpieczne dla świata. Parteos jednak nie mógł jej zagwarantować, że nigdy nie spotkają swoich przeszłych siebie.

Po operacji Sabant wyjaśnił sfochowanej Flavii, że nie zaprojektował awaryjnego wykorzystania Javiera dla siebie, tylko dla niej, dla psionika. Był bardzo zdziwiony, jak mu powiedziałam że właśnie został psionikiem, pewnie przez demony, i dlatego go zabiliśmy, i dlatego siedzi w serwitorze, jakbym mu tego już z pięć razy nie mówiła. Poszliśmy więc usunąć resztki starego Sabanta z umysłu Javiera. Sabant potrzebował do tego dużej mocy obliczeniowej, więc podłączyliśmy ich do cognitatora statku. Przyglądałam się temu w osnowie i telepatycznie, więc mogę stwierdzić że faktycznie go wyczyścił. Oczywiście najpierw skopiował część wiedzy starego Sabanta do siebie, a potem przelał jego wirtualne jestestwo na kokpit statku. W tajemnicy przed załogą, zrobił ze starego siebie pułapkę, która miała spowodować przeładowanie i zabić Octaviusa, za nieumiejętną nawigację i demony na statku.

Wybraniec Imperatora pił na umór. Odwiedził go Sabant, licząc na poznanie planów załogi. Dowiedział się jedynie o tym, jak bardzo akcja jego odzyskania podzieliła drużynę. Zwołał spotkanie w mesie, na którym Garak pił dalej, dołączając Parteosa. Bianka i Flavia przyszły osobno, starając się nie spotkać oko w oko w korytarzach. Niestety na miejscu siostra zasugerowała, że nie powinni planować nic przy klonie, bo informacja byłaby niebezpieczna, toteż klon wraz z wybrańcem wyszli równie obrażeni co pijani. Kiedy wreszcie spotkano się ponownie, Sabant zaproponował operację mózgu Parteosa by pomóc mu w oparciu się rozkazowi Tormentiusa. Parteos uciekł i po pijaku schował się u siebie w kajucie pod peleryną maskującą. Ostatecznie, wytrzeźwiały zgodził się(?) sam na operację, i w razie wątpliwości co do jego tożsamości ustalił hasło dla załogi: Rubio.

Mając z głowy pokazy nieufności, kwestie kadrowe i obrzucanie się oskrażeniami, akolici zasiedli do współpracy od nowa i nakreślili plan działania. Dziennik Rubia wspominał o miejscu spotkań kupców. Pozostało przeszukać tamtejsze rejestry portowe i wytropić Katrinę. Po czym ją przesłuchać. Parteos zajął się strojami. Przyjął tożsamość Rubia.

Spotkanie z Katriną okazało się trudne do uniknięcia. Dowiedziawszy się, że o nią rozpytywał, zastąpiła mu drogę. Ich rozmowa była dosyć kuriozalna. Ona ciągle powtarzała pytanie czego chciał, a on wciąż tłumaczył, że chciał porozmawiać. Cierpliwość Katriny skończyła się i kapłan dostał w twarz, lądując na ziemi. Towarzysząca mu Bianka przez chwilę widziała, że są otaczani, więc wezwali resztę drużyny. Katrina jednak odeszła, polecając Rubio się wynosić.

Zorganizowali na nią zasadzkę przy wyjściu z budynku. Pojawiła się z orszakiem ochroniarzy. Sabant poleciał zasadzić się na wysokości jako snajper. Parteos i Bianka ustawili się na drodze kolumny, korzystając z osłony peleryny maskującej. Garak z Flavią i Javierem nie kłopotali się kamuflażem, stojąc po prostu z boku i czekając aż zacznie się zadyma.

Zaczęła się strzałem Parteosa z ukrycia. Wir śmierci Garaka przeszedł po najbliżej stojących. Kapitan, która okazała się psionikiem, zaczęła koncentrować moc wyciągając ręce przed siebie. Moc, która wymaga tyle czasu do uformowania, to najpewniej brama, więc pchałam się ku niej z kluczem żeby jej utrudnić tworzenie portalu. Chwilowo posłana na chodnik Bianka nie dała się wyeliminować na długo, nawet mimo utraty kawałka stopy. Parteos zareagował na jej krzywdę podwójnym słusznym gniewem. Starcie miało się ku końcowi, tym bardziej że Garak w porę powstrzymał swój wojenny szał i nie posiekał swoich. Ogłuszona przez Biankę Katrina była gotowa do transportu. Parteos postraszył przybyłych arbitesów glejtem inkwizycji, nakazując dyskrecję i zatuszowanie sprawy.

Na statku pojmana dostała odpowiednią chemię. Sabant przygotował ją do przesłuchania. Tymczasem Bianka zapoznawała się ze zdobycznym sprzętem. Wspomagana rękawica bardzo jej pasowała. Chirurgon przyjrzał się wszczepom pojmanej. Miała iniektory, jad, procesory na mózgu, bardzo przydatną kolekcję usprawnień. Medyk od razu wymontował mo się dało. Przesłuchiwał ją Parteos. Wciąż w stroju Rubia. W porę wyczuty zamiar Katriny posłużenia się mocą, spalił na panewce.

Katrina dobrze znała Tormentiusa i jego cele. Pragnął zemsty na swoim stwórcy. Został stworzony, by chronić ład imperialny, jako idealny agent. Nie wiedziała kto go stworzył, ale musiał to być co najmniej jakiś wysoki urzędnik, albo nawet imperator. Odeskortowała Tormentiusa do bazy. Latał jej statkiem, komunikowali się przez posłańca.

Bianka czujnie dopytała skąd brali artefakty – ze starego wraku, dawnego okrętu inkwizycji. Jej główne szlaki prowadziły tam i na Laran, po broń.

Secundus towarzyszył Tormentiusowi w misjach na Desoleum i Myros. Sama Katrina nie wiedziała co się dzieje na Myros. Mogła jedynie powiedzieć, że robiła tam dużą dostawę.

Nie znała hasła Parteosa, ani nie wiedziała, jakie zadanie Parteos miał wykonać u boku Tiberiusa. Tormenius i Tiberius byli rywalami, to nikogo nie zaskoczyło. Ale pytana przez Parteosa czemu pracowała dla Tormentiusa, wyznała że go podziwia. Wyciśnięto z niej listę współpracowników, ważnych person zmuszonych do współpracy przez szantaże i dostawy artefaktów. Wszystkie hasła dostępu do statku. Na koniec dano jej patrzeć. Parteos zdjął przebranie Rubia, dając jej rozpoznać twarz Secundusa. Katrina z szokiem wyjąkała wyraz niedowierzania, mówiła że go kochała. Mówiła o Tormentiusie. Widziałam w jej myśli wspomnienie jego twarzy.

Po zakończeniu pytań, Sabant podał Katrinie śmiertelny zastrzyk i rozmontował resztę jej wszczepów. Wynik przesłuchania zaraportowano inkwizycji.

Reklamy

3 myśli na temat “[kampania DH odc.24] Reset”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s